Wpadł w pułapkę... kryminalistyczną

Wykorzystywane przez policjantów pułapki kryminalistyczne, którymi mogą być środki chemiczne, jak również urządzenia techniczne mają spełnić dwa zadania. Pierwsze z nich to zapobieganie, drugie natomiast to udowodnienie popełnienia przestępstwa. Pułapki stosuje się w celu m.in. niedopuszczenia do popełnienia czynu zabronionego, obezwładnienia sprawcy na czas niezbędny do jego zatrzymania, stworzenia dogodnej sytuacji zatrzymania, oznakowanie sprawcy lub rzeczyw sposób widoczny lub niewidoczny, a także w celu zarejestrowania przebiegu działania osoby, czy zatrzymania sprawcy na gorącym uczynku.

 


Dzięki zastosowaniu pułapki kryminalistycznej zatrzymano 34-latka podejrzanego o wymuszenie rozbójnicze. Mężczyzna trafił do aresztu w Wigilię i tam też powita Nowy Rok. Decyzją sądu został tymczasowo aresztowany na trzy miesiące. Sprawa ma swój początek kilka lat temu kiedy to pokrzywdzonego-prawą rękę właściciela salonu samochodowego - odwiedził nieznany mu mężczyzna i w zamian za ochronę zażądał kilka tysięcy złotych. Ponawiając swoje żądania groził pozbawieniem życia zastraszając również rodzinę ofiary. Pokrzywdzony nie powiadomił policji i zdesperowany postanowił wyjechać za granicę. Po kilku latach wrócił do kraju sądząc, że historia z wymuszeniem haraczu należy do przeszłości. Niestety sprawca pojawił się ponownie tym razem grożąc zażądał na początek 1.000 złotych. Pokrzywdzony powiadomił o wszystkim policjantów z Komendy Wojewódzkiej Policji w Łodzi. Współpracując z funkcjonariuszami ustalił termin, miejsce i sposób przekazania pieniędzy. Kiedy w wigilię Świąt Bożego Narodzenia pod domem na Bałutach , w którym przebywał sprawca doszło do przekazania pieniędzy 34-latek został natychmiast zatrzymany. Wpadł m.in. dzięki zastawionej na niego pułapce kryminalistycznej. Mimo tego, że pieniądze odrzucił pozostawiły one niepodważalny ślad niewidoczny "gołym" okiem. Podejrzany był już wcześniej wielokrotnie notowany m.in. za napady na tiry. W maju tego roku opuścił zakład karny.

 

źródło: policja.pl / Aktualności  27 grudnia 2005